Dominik - Męska Klinika

Historie pacjentów

Przed TRT
W trakcie TRT

Dominik

Przedsiębiorca
42 lata

Dominik w wieku 40 lat był aktywnym zawodowo mężczyzną, który regularnie uprawiał sport i dbał o swoje zdrowie. Pomimo tego zauważył, że cały czas jest zmęczony, jego ciało zmienia się na gorsze, a sam nie ma sił do realizacji codziennych wyzwań. Co zrobił? Pogłębił diagnostykę i znalazł prawdziwą przyczynę swoich problemów.

 

1. Co Pana skłoniło do kontaktu z nami – jakie odczucia, emocje czy sytuacje życiowe?

Odpowiedź:

W pewnym momencie życia zacząłem odczuwać coraz większe zmęczenie fizyczne. To co kiedyś przychodziło bez problemu, wymagało coraz większego wysiłku. Dochodziło do tego gorsze poczucie psychiczne. Przy równoczesnych stresach związanych z prowadzeniem firmy zacząłem również zauważać gorsze skupienie i koncentrację. Przełożyło się to także w niewielkim stopniu na życie seksualne. Zacząłem zauważać lekki spadek libido. Wtedy też zacząłem szukać rozwiązań.

2. Gdzie szukał Pan rozwiązania swoich problemów?

Odpowiedź:

Zrobiłem kompleksowe badania 40 latka, aby sprawdzić czy przyczyna nie leży po stronie medycznej. Niestety na tym etapie, nie wpadłem na pomysł sprawdzenia poziomu testosteronu. W późniejszym etapie próbowałem odszukać przyczyn takiego stanu. Głównie poprzez wyszukiwanie artykułów dotyczących obniżenia sprawności i sposobów poprawy.

3. Czy próbował Pan innych metod i jeżeli tak, to jakich – czy one pomagały?

Odpowiedź:

Zacząłem od zmian w żywieniu, ograniczeniu spożywania alkoholu oraz powrotu do ćwiczeń po długiej przerwie. Oczywiście poprawiło to moje samopoczucie fizyczne, natomiast duża ilość ćwiczeń wraz z ciężka pracą, powodowała dość duże zmęczenie. Potrzebowałem więcej snu i regeneracji, a i tak nie czułem się w pełni naładowany energią.

4. Jak często się Pan badał zanim rozpoczął Pan leczenie TRT i jakie były Pana wyniki badań?

Odpowiedź:

Mniej więcej raz w roku robiłem podstawowe badania krwi.  Ogólnie wyniki były w miarę dobre, natomiast zawsze miałem podwyższony cholesterol. Nigdy nie badałem poziomu hormonów.

5. Czy coś Pana wtedy niepokoiło, jakie Pan miał odczucia w odniesieniu do tych wyników?

Odpowiedź:

Ze względu na fakt, że w moim bliskim otoczeniu są osoby które przeszły udar, miałem pewne obawy związane z wysokim poziomem cholesterolu. Na pewnym etapie próbowałem nawet zbić go farmakologicznie. Natomiast nie czułem się z tym dobrze, tym bardziej, że wysoki cholesterol informuje o złym stanie zdrowia. Samo zbicie go tabletkami nie powoduje poprawy. Tabletki także powodowały u mnie gorsze samopoczucie.

6. Czy miał Pan wcześniej kontakt z lekarzami w celu omówienia Pana wyników hormonalnych i jeżeli tak, to jak Pan wspomina ten kontakt – czy ktoś bagatelizował Pana objawy?

Odpowiedź:

Tak jak wspomniałem wcześniej, nigdy nie wpadłem na pomysł sprawdzenia poziomu testosteronu. Znam natomiast osoby które były „odsyłane z kwitkiem” kiedy pytały o taką terapię lekarza.

7. Te problemy, o których mowa w punkcie 2. – jaki miały wpływ na poszczególne aspekty Pana życia?

Odpowiedź:

Obniżyła się jakość i wydajność w pracy. Coraz gorzej radziłem sobie w roli lidera, a stres związany z pracą zaczął mnie delikatnie przytłaczać, zamiast powodować lekką motywację i zachęcać do działania.

Co do fizycznego aspektu, przy dwójce małych dzieci jest potrzebna nieskończona energia.  Moje zmęczenie miało wpływ na to jak i ile spędzam czasu z dziećmi. Na pewno w tym czasie dzieci mogły czuć się lekko zaniedbane.

Również złe samopoczucie ma duży wpływ na czas spędzony z żoną, nie tylko pod kątem życia seksualnego, lecz również ogólnie spędzania czasu z kimś kto nie ma do końca dobrego nastroju.

8. Jak się Pan z tym czuł?

Odpowiedź:

Zdecydowanie źle. Nic nie robiąc ze złym samopoczuciem zataczamy błędne koło : źle się czuje więc nic mi się nie chce, a nic mi się nie chce bo się źle czuję. Dość często ludzie myślą, że z wiekiem powinniśmy zaakceptować fakt, że stajemy się nieco skapcaniałym. Okazuje się, ze nie musi tak być.  Osobiście myślę, że w moim przypadku zareagowałem dość szybko w celu naprawy i taki stan nie utrzymywał się u mnie za długo.

9. Czy inni też to dostrzegali?

Odpowiedź:

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć co kto zauważał. Na pewno żona widziała, że mam mniej energii i kilkukrotnie mówiła, że staje się marudny. Sama namawiała mnie do wejścia w zdrowszy tryb życia. Samo rozpoczęcie terapii TRT było moją decyzją, kiedy zauważyłem, że sama zmiana diety i sport nie do końca pomagają.

10. Co by się działo, gdyby przez kolejne 12, 24, 36 czy 60 miesięcy nie znalazł Pan rozwiązania?

Odpowiedź:

Prawdopodobnie ten stan pogarszał by się z wiekiem. Może trzeba by się nauczyć żyć na 50% zamiast na 100. Natomiast wole się cieszyć z efektu, zamiast zastanawiać się nad potencjalnym brakiem terapii.

11. Jak Pan pamięta pierwszy kontakt z Męską Kliniką?

Odpowiedź:

Pierwszy kontakt był dość krótki i treściwy. Z tego co pamiętam skontaktował się ze mną ktoś z kliniki z informacją, że test ADAM oraz wyniki które wysłałem pozwalają na rozpoczęcie terapii TRT. Ustaliliśmy wspólnie termin e-wizyty z panem doktorem. Oczywiście miałem do wyboru różne terminy oraz godziny, wiec bez problemu mogłem dopasować wizytę do planu dnia.

12. Jaka jedna rzecz w lekarzu szczególnie sprawiła, że poczuł się Pan zaopiekowany?

Odpowiedź:

Na każdym spotkaniu widać i czuć, że Pan Bartosz rzeczywiście chce poznać pacjenta i wnikliwie sprawdza każde wyniki oraz dopytuje o samopoczucie. Poczułem się zaopiekowany, kiedy w trakcie kolejnych wizyt dało się zauważyć , że doktor pamięta co mówiliśmy na poprzednich spotkaniach. Terapia wydaje się być skrojona pod każdego pacjenta, a nie robiona taśmowo.

13. Jak wyglądały pierwsze miesiące terapii?

Odpowiedź:

Na samym początku, powiedzmy przez miesiąc, zmiany nie są zauważalne. Później już podniesienie poziomu hormonu daje o sobie znać. Było to zdecydowanie zauważalne przy poziomie siły, wytrzymałości , regeneracji czy też podniesienia libido. Zmęczenie nie dawało już o sobie tak znać, co tez przekładało się na lepsze wykonywanie obowiązków w pracy.  Są też gorsze strony, które powoduje na początku podwyższony poziom testosteronu. Czasami występowała u mnie szybsza irytacja. Miałem tez chwilowe problemy skórne, które oczywiście przy pomocy Pana doktora, jak prawdopodobnie również poprzez ustabilizowanie się poziomów testosteronu minęły.

14. Czy podczas TRT był moment przełomowy czy zmiana nachodziła stopniowo?

Odpowiedź:

Oceniając terapię z perspektywy czasu, myślę że zmiany są stopniowe. Jak wspomniałem wcześniej, są zauważalne już po miesiącu, jednak dojście do stabilnego poziomu zajmuje trochę czasu. Lekarz reaguje na każde zmiany w wynikach badań, jak również na to co mu przekażemy w trakcie wizyt i włącza ewentualnie dodatkowe leki czy też suplementy. Stopniowo dochodzi się do stabilnego poziomu, który nie wymaga dodatkowych leków i daje zadowalające efekty.

15. Jak dzisiaj się Pan czuje i jak ocenie leczenie TRT?

Odpowiedź:

Czuje się rewelacyjnie. Poza zmianami fizycznymi dochodzi także większa pewność siebie oraz lepsza samoocena. Fizycznie moje ciało i wiek biologiczny cofnął się kilka lat do tyłu.  Samo leczenie oceniam bardzo dobrze, wszystko jest dokładnie wytłumaczone. Osobiście nie musiałem korzystać, natomiast wiem, że jest możliwy dodatkowy kontakt z lekarzem kiedy cos nas niepokoi.

16. Jak wyglądało Pana życie w zakresie żywienia, snu i treningu przed rozpoczęciem terapii, a jak wygląda teraz? Czy są jakieś różnice i jeśli tak, to jakie?

Odpowiedź:

Terapie zacząłem mniej więcej 3 miesiące po zmianie nawyków żywieniowych, więc samo żywienie nie zmieniło się wiele. Zaznaczę jednak, że gdy zależy komuś na prawdziwej zmianie to żywienie jest tak samo ważne jak nie ważniejsze od treningów.
Treningi są zdecydowanie intensywniejsze, a siła większa, co przekłada się na lepsze wyniki. Regeneracja następuje szybko i nie ma takiego zmęczenia mięśni po ciężkim treningu. Osobiście w zależności od natłoku zajęć, staram się trenować 5-6 x w tygodniu. Bez problemu mam na to wystarczająco energii.

Co do snu, w mojej ocenie wysypiam się szybciej i wstaje bardziej wypoczęty niż przed terapią. Staram się dawać sobie 8h czasu w łóżku, jednak przeważnie wstaje przed budzikiem całkowicie wypoczęty.

17. Jak Pan ocenia zdalną formę leczenia i kontakt z naszym zespołem, czy to dla Pana było wygodne?

Odpowiedź:

Leczenie zdalne jest bardzo wygodne. Nie widzę żadnej potrzeby spotkań w cztery oczy. Osobiście wybieram video rozmowy, zamiast rozmowy telefonicznej. Wolę widzieć się z rozmówcą. Dodatkowym ułatwieniem jest wasza dedykowana aplikacja. W zasadzie w każdym miejscu mogę odbyć video rozmowę z lekarzem, jedyne czego potrzebuje kawałka miejsca bez hałasu. Jak do tej pory każde spotkanie odbywało się idealnie w umówionym czasie, co też pokazuje, że pacjenci są traktowani poważnie.

18. Czy ponownie podjąłby Pan taką samą decyzję o rozpoczęciu leczenia – jeśli tak, to czy żałuje Pan, że nie podjął jej wcześniej?

Odpowiedź:

Zdecydowanie podjął bym taką samą decyzję. Moje samopoczucie zmieniło się diametralnie przez ostatni rok. Nie wyobrażam sobie powrotu do stanu z przed terapii.  Osobiście staram się nie rozmyślać o tym co by się stało gdym zrobił cos inaczej w przeszłości, tylko patrzeć w przód. Również, tak jak wspomniałem wcześniej, moja reakcja na gorsze samopoczucie była w stosunkowo szybka, więc staram się nie żałować swoich wcześniejszych decyzji, czy tez braku podjęcia jakiś działań.  Oczywiście gdym zaczął wcześniej, mógłbym wcześniej poczuć się lepiej.

Zachęcam każdego do zmian w życiu , które mogą poprawić je pozytywnie, bez zbędnego przeciągania w czasie. Ale nie zamartwiajmy się niepotrzebnie nad tym co już się wydarzyło i nie da się zmienić.

19. Czego najbardziej się Pan obawiał i okazało się, że to bezpodstawne?

Odpowiedź:

Zanim zacząłem terapię, starałem się zasięgnąć wiedzy na ten temat. Stąd też nie miałem większych obaw. Wiem, że jest to dość popularna terapia w Stanach Zjednoczonych, wchodząca również powoli do Europy. Jednak w Polsce rzadko stosowana przy leczeniu na NFZ. Dość często w mediach społecznościowych widziałem panów w „dojrzałym wieku” w doskonałej formie fizycznej, którzy otwarcie przyznawali stosowanie terapii TRT. Osiągnięcie takich wyników w pewnym wieku staje się mało realne bez dodatkowego wspomagania. Po prostu nasz organizm zmienia się z biegiem czasu. Terapia pozwala czuć się w pełni witalnym dłużej. Stąd też w moim przypadku, raczej miałem nadzieje które się spełniły, a nie obawy.

Wyniki przed TRT

 

Wyniki w trakcie TRT

  • Przed TRT
    W trakcie TRT
    Michał
    Przedsiębiorca
    39 lat

    Michał zgłosił się do nas całkowicie zrezygnowany, bez pewności siebie i chęci do podejmowania jakichkolwiek codziennych działań. Objawy były wręcz dramatyczne i w pierwszej chwili wskazywały na kliniczną depresję. Sukces Michała polegał na pogłębieniu tematu i szerszej diagnostyce. I słusznie – badania wykazały jednoznacznie: niedobór testosteronu.

    Poznaj pełną historię